„Oddam kota, bo spodziewamy się dziecka”. Brzmi jak – oddam dziecko, bo spodziewam się dziecka/oddam męża…/oddam kogokolwiek… Jeszcze dziecka nie ma, a już usuwamy zwierzaka w obawie, że maluch będzie szarpany, dziecko gryzione, a łóżeczko zakłaczone. DZIECKO, A KOT – HISTORIA PRAWDZIWA. Kot nie jest niczemu winny, dziecko również. Gdzie jest błąd? Zwykle w rodzicach, […]
Rak zżera od środka. Nie nowina. Wydaje się, że macica to sprawa wyłącznie kobieca, że ból to wyłącznie jej sprawa bez wpływu na otoczenie. Błąd. Męża zżera. Zżera zarówno psychicznie, jak i zdrowotnie. Codziennie patrzy na szklane oczy, towarzyszy w analizowaniu kolejnych badań. Kobieta pozostawiona sama sobie być może nigdy się nie zmotywuje, nie sprawdzi, […]
Dzieci wyją, stękają, płaczą, chcą, nie chcą. Ciągłe darcie wywołuje atak paniki rodzica, który po stu prośbach, próbie przekupstwa, zachęcaniu oklaskami…wysiada. Przecież mówię jasno „za chwilę dostaniesz”. Usłyszał? Zrozumiał? Sam się prosi. W dzisiejszych czasach ludzie dają sobie lać na głowę i dwulatek może owinąć matkę czy ojca wokół palca. Idiotyzm. Dziecko ma czuć respekt! […]
Rękodzieło to coś fantastycznego, ale i często niebezpiecznego. Dlaczego? Na produktach nie znajdziemy informacji o palności produktów czy ich właściwościach fizycznych i mechanicznych. Nie wiemy co to za materiał, jakiej obróbce został poddany i czy nie zaszkodzi maluchowi, który włoży go do buzi. Możemy być prawie pewni, że została wykonana ręcznie, w poszanowaniu praw człowieka […]
Kolejna bezsenna noc. Kładę się, wstaję, widzę migające okienko. Klikam, czytam…to już koniec spania, będzie dyskusja na poziomie lekko wkurzonym. Rozumiesz. Wszystko jest okej, ale do bani. Chodzi do pracy, wraca, je co daje, nie chrapie. Idealny powiedziałaby jedna z drugą. Nie? Każda żona pijaka może pozazdrościć. Nie trzeba jednak patologii by czuć się źle […]
Rękodzieło to moja praca, pasja, ekstaza. Dzisiaj przyszła pora na wykonanie pierwszej w życiu wycinanki kurpiowskiej. Oglądając wycinające panie szczęka spadła na podłogę i…wzięłam nożyczki. To o czym na pewno należy pamiętać to – odpowiednie złożenie papieru do danego szablonu (na cztery lub na dwa :)) i odpowiednie nożyczki (tutaj zabrakło, bo te do pazurów […]
Kolejna końska odsłona włóczki. Pomiędzy misiami, jednorożcami, kotami…znalazł się on – wzrostu aparatowego denka (Canon może liczyć na reklamę, a co!), biały, momentami turkusowy. Centymetr dziergania to robota dla zegarmistrza. Odpoczynek konieczny, a szydełko…może wyginać się jak obgotowany makaron. Spięty szpilkami czekał na kopytka i inne resztki, które przydadzą się w czasie zabawy. Włóczka: Schachenmayr […]
Wysyłanie komunikatów do innych osób miało u mnie różne stadia. Jako nastolatka – szakal razy dwa, warczący, niezadowolony, niewysłuchany (niezależnie od zwierzaka…gryzłabym). Jeszcze kilka dni temu cierpiałam na rozdwojenie – codziennie stałam między szakalem, a żyrafą, czasami byłam nawet…duchem. Dzisiaj chcę być żyrafą. Chcę umieć komunikować się idealnie, ale…czy wyjdzie? Dzień pierwszy, zupełnie z innej […]
Kto może dostać kosiniakowe? Wszyscy nieubezpieczeni rodzice, którym urodzi się dziecko. Są to m.in. studenci, osoby bezrobotne (niezależnie od tego, czy są zarejestrowane w urzędzie pracy) oraz pracujące na umowach o dzieło. Miastodzieci.pl dokładnie przedstawiło formę nowego zasiłku o który już toczy się internetowa wojna. Jako mama pracująca na zleceniach jestem za, co nie oznacza, […]
#FilmotekaRodzica cyklicznie w każdy poniedziałek by starczyła Wam na cały tydzień :). Komedie też będą. Dzisiejsza paczka bardziej refleksyjna. „Modlitwy za Bobby’ego” to wzruszający film o rodzinie w której nie ma miejsca dla syna geja. Matka obkleja cały dom biblijnymi cytatami, straszy piekłem, nie akceptuje odmienności. https:/www.youtube.com/watch?v=sSee8On2lEQ Bobby wyjeżdża, poznaje ludzi tolerancyjnych, ma chłopaka. Powrót […]

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.