LYSAMOWI.PL

#ZUPODOBRO

#ZUPODOBRO to taka akcja w której dzielimy się zupą. Jak wiadomo zup jest cała masa, łatwiej przygotować gar zupy niż smażyć godzinami kotlety. 

DLACZEGO POMAGAM ZUPAMI?

Przypomniałam sobie moment w którym nie miałam gdzie mieszkać, jadłam tanią mielonkę z makaronem o ile była. Potem pomyślałam o tym, że po porodzie nie miałam siły stać przy garach, a przecież matka karmiąca co chwila je, potrzebuje energii. Czas pandemii sprawił, że mnóstwo osób straciło pracę, a tym samym środki do  życia. Katarzyna Krymkowska wraz z koleżanką zaczęły przygotowywać posiłki do szpitali. Były to ciasta, desery. Razem zaczęłyśmy tworzyć kanapki. Codzienne smarowanie chleba masłem, krojenie warzyw, układanie, pakowanie, szukanie dowozów, ale i szukanie sponsorów. Piękna akcja, piękny czas. Trójmiasto zaskoczyło mnie wielkim sercem i chęcią pomocy.

Zupy przygotowuje się szybciej niż kanapki. Zupę można zjeść przy stole, na spacerze, w locie, zimą lub ciepłą jak kto lubi. Zaczęłam tworzyć, a przy tym smakować, poznawać nowe składniki i nowych ludzi. 

CZY ROBIĘ ZUPY SAMA I SKĄD NA TO MAM.

#ZUPODOBRO to akcja wymyślona przeze mnie. Ja, Łysa tworzę je w domu, po sąsiedzku, koleżeńsku. Kroję warzywa, podsmażam na oliwie, bawię się przyprawami. Zupy są wegańskie, bo część ludzi jest wege lub źle mięso znosi, a skoro wege może być smaczne…to czemu nie? 

Mam za to z kieszeni własnej. Sprzedam maskotkę, dorwę zlecenie i mam. Czasem ktoś podrzuci worem marchewek, albo ziemniaków. To darmowa, sąsiedzka akcja. Chętnie zamiast pieniędzy przyjmuję warzywa i słoiki. No może czasem czekoladę :P.

 

JAKIE ZUPY ZAGOŚCIŁY DO TEJ PORY?

Do tej pory w słoikach zagościła kalafiorowa, fasolowa, krupnik z kaszą, szczawiowa, ziemniaczana, kapuśniak, kapuśniak z rodzynkami, grochówka ze śliwkami. W planach jest jeszcze mnóstwo innych, smacznych.

 

KTO MI POMAGA?

Głównie osoby prywatne ze swoimi samochodami i motocyklami, odbierające słoiki i zostawiające u mnie ziemniaczki. Ostatnio na horyzoncie pojawiła się Justyna Sudzik, prowadząca Fundację Przytulny Domek. Przytargała mi słoiki, otoczyła troską, dała wsparcie, zmotywowała i napełniła dobrą energią. Pamiętam że po jej wyjściu, powiedziałam do koleżanki że chciałabym mieć taką mamę –  wspierającą, uśmiechającą się, wyrozumiałą.

Przepisy na zupy można będzie znaleźć na stronie w zakładce “kuchnia” :).

 JAK SIĘ ZGŁOSIĆ PO ZUPOWĄ POMOC?

Jakkolwiek. Zaczep mnie na Facebooku, napisz na kontakt@lysamowi.pl i już. 

 

ŻYCZĘ WAM DOBRYCH EMOCJI, DOBREGO CZASU I SMACZNYCH ZUP 🙂

 ŁYSA.

View this post on Instagram

#zupodobro Dzisiaj zupy trafia do pewnej starszej Pani, która nie jest w stanie ani gotować, ani samodzielnie funkcjonować. Karmić będą wolontariusze. Chciałabym jako starsza osoba zjeść sloik dobrej, domowej zupy, kiedy nie będę w stanie sama jej zrobić. Kolejne słoiki lecą do Pawełka Kuźnika, który codziennie toczy walkę rdzeniowym zanikiem mięśni. Możecie ich wesprzeć wpłacając pieniądze na FUNDACJA DZIECIOM "ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" ALIOR BANK 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 TYTUL: 4405 PAWEŁ KUŹNIK DAROWIZNA NA POMOC I OCHRONĘ ZDROWIA https://dzieciom.pl/podopieczni/4405 @fundacjadzieciom #sma #rdzeniowyzanikmięśni #dziecko #polskichlopak #stopsma #anioly #siepomaga #gdynia #gdansk #trojmiasto #polskadziewczyna

A post shared by ŁYSA MÓWI (@lysa_mowi) on

 

 

*zdjęcia z akcji możecie  śledzić na Instagramie i Facebooku pod hasztagiem #zupodobro

https://www.instagram.com/explore/tags/zupodobro/

 

 

(Visited 264 times, 1 visits today)

O MNIE


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.

Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.

error: Treść zabezpieczona!