
SKŁADNIKI:

Wszystko wrzucamy do wyższego garnka (co by nie zachlapać kreacji) i blendujemy. Używam Zelmera, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, ale nawet najtańszy sprzęt sobie poradzi (nie mamy tu nic super twardego). Żadnego cięższego sprzętu do koktajli naprawdę nie potrzeba.
Banany warto wybierać dojrzałe (tak, te brzydkie, czarne). Miód? Uwaga na sztuczne, tanie propozycje – zero smaku, zdrowia i wcale taniej nie wychodzi. Mały słoiczek miodu wystarczy ;). W przypadku mleka – ja kupuję w Biedrze bez laktozy (zdecydowanie tańsza opcja niż proponowana w eko sklepach). Można je zamienić na każde mleko roślinne – z migdałowym koktajl też fajnie smakował. Cytryna jak cytryna :P.


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Ewa Wierucka says:
Ale mam smaka na ten koktajl – aż taki banalny i napewno smaczny 😉
Rodzice & Dzieci says:
Pysznie wygląda. Od pewnego czasu obiecuję sobie, że zacznę robić koktajle ale nie mogę się do tego zabrać. Chyba najwyższa pora 🙂
Maluch w domu says:
Na pewno wykorzystam. Moje dzieci lubią banany, miód tolerują więc zrobimy coś nowego 🙂
wysmakowana_pl says:
Kurcze, ja już od stycznia jestem na diecie i od tego czasu obiecuję sobie, że będę robić zdrowe koktaje 😉 Pora wreszcie zaczac działać, tym bardziej że sezon na pyszne owoce sie powoli zaczyna 🙂