Orient z patelni
Odkąd bawimy się w „zgadnij co to” (zawiązywanie oczu do jedzenia), wszystko trafia do kubków smakowych. Dzisiaj…orientalnie, warzyw...

Zdjęcie robione pilotem od telewizora, bo telefon wysiadł. Mam nadzieję, że to nie ostudzi Twojego klopsikowego entuzjazmu. Oczywiście można podawać je dzieciom bez większych oporów chyba, że zwyczajnie jeść nie chcą :P.



Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.