
Otulacz PUL czyli sama warstwa nieprzemakalna bez kieszonki (materiału za który wkładasz wkład). Wkładzik kładzie się bezpośrednio na otulacz, potem papierek/biułkę i zapina standardowo.


Otulacz Milovia wraz z wkładem z mikoropolaru sprawdza się doskonale. Mieliśmy przyjemność używać go w czasie spaceru, ząbkowania i domowych zabaw. Nigdy nic nie przeciekło, nie uciekło, a wypiera się do śnieżnej bieli.


Ogromnym atutem są dla mnie szerokie brzegi otulacza, za które wkłada się wkładzik. Chinki bywały w tym wypadku skąpe i wypadał on zanim dopięło się pieluszkę. Zatem nawet początkujący w wielopielo rodzic, poradzi sobie z montażem.

Otulacz Milovia w sówki używałam z wkładzikami:
Każdy się sprawdził, żaden nie przeciekł :).


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.