TARTA Z GRUSZKĄ ZAJMUJĄCA DZIECI NA GODZINĘ.
Kupujesz sobie kawałek ciasta i zastanawiasz się jakby go tu potajemnie opierniczyć, ażeby dzieci nie zaczęły kwilić o to to co tam masz na talerzu. I...




Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.