Kilka słów o łososiu, który Polaków rozkochał.
Łosoś budzi strach. Raporty, domysły, badania, brak badań i nie wiemy co kupić, gdzie i czy w ogóle wziąć kawałek do ust. Prawda jest taka, że tania ryba zawsze będzie tanią rybą. Łosoś nie jest łatwy w hodowli, a za dzikiego na pewno nie zapłacimy 100 pln za kilogram. Marketowe półki obfitują w słabej jakości ryby, które mogą zawierać nie tylko rtęć, ale i kadm, polichlorowane bifenyle. dlatego tak ważne jest by patrzeć na to skąd ryba jest, czy posiada certyfikat jakości i dodatki.
Łosoś wędzony na zimno jest zdrowszy i może być dłużej przechowywany. Słoje powinny być ułożone blisko siebie, a ich wielkość powinna być mniejsza niż większa. Oczywiście najlepszy będzie łosoś od rybaka i w Trójmieście jak najbardziej można takowego dostać w wersji świeżej i wędzonej. Kupując dzikiego łososia w sklepie powinna być informacja gdzie dokładnie został złowiony. W przypadku łososia hodowlanego zwykle mamy do czynienia z brakiem dokładnych danych.
A teraz czas na przepis…

LISTA ZAKUPÓW:


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.