
Pierwsza na próbę ogniową poszła matka z gotową mieszanką CZAS NA DETOKS. Od razu nazwa kojarzy się z jakąś niskokaloryczną paszą, która nie ma smaku i mieli się ją godzinę. Próbowałam z mlekiem bez laktozy, kokosowym i migdałowym. Rewelacja!

W naszym zestawie znalazły się jeszcze mieszanki Choco-ładowarka, Przetestowane na dzieciach :), Orzechowa bomba. Wszystkie okazały się strzałem w dziesiątkę. Alan pożerał jak opętany, Arbuz podobnie. Musiałam schować opakowania żeby mieć cokolwiek do zdjęć…

Jak widzisz składników jest cała masa. Orzechy można wybierać, kawałki kokosa przypominają makaron, a w mieszankach z czekoladami jest jest naprawdę bardzo dużo. Obawiałam się, że będzie to ilość śladowa i tylko się zirytuję kolejną śniadaniową lipą.
Zawsze badam produkt jak tylko jest to możliwe. Mixit z wielką chęcią udostępnił zarówno certyfikat, jak i filmy z produkcji. Za chwilę zobaczysz też miłego pana, odpowiedzialnego za mieszanki kradnące podniebienie.
Choco-ładowarka pasuje nam chyba najbardziej. Na instastory wiele razy pokazywałam jak sprawdza się w przypadku dzieci i dorosłych. Nadaje się nawet do ciasta i batoników!

Miły pan, ładne opakowania, super skład i dzieciaki wygrzebujące orzechy z opakowań. Dodatkowo puszki można później fajnie wykorzystać!
Mixit towarzyszy nam od ponad miesiąca, nie narzekamy. Ten związek ma się całkiem dobrze i będzie się rozwijał – zamierzam testować kolejne mixy, bo są już nowości.
Z okazji bez okazji mam dla Was zniżkę, która wysępiłam na ładne oczy. Naprawdę warto spróbować!!!
KLIKNIJ W BANER I NABIJ ŁYSEJ STATY, A CZOKO-MUSLI ZAPŁAĆ Z WYPŁATY :D.

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.