Miesiączka, czyli „psiochy choroba”
Kiedyś przyjdzie taki dzień, chociaż u mnie oznacza zupełnie co innego, niż u rodziców dziewczynek. I na dziewczynkach się skupię (dzisiaj). Jak wytłu...

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.