Zombie składniki:
Słonecznik prażymy na suchej patelni. Nie martwcie się, ogień się nie pojawi w kilka chwil :P.

Dodajemy olej, cebulę. Dusimy (nie za szyję, bo gorąca).
Wrzucamy starte buraczki (jak widać lateks jest, bo wiecie…duszenie. Nie chcę śladów zostawiać :D) i kolejne 5 minut dusimy. Czas na sok pomidorowy z łyżką soli!

Po 15 minutach duszenia…powinno już nie żyć.
Dodajemy więc rozmrożony, odciśnięty szpinak, 1/5 łyżkę soli, pół szklanki soku… Kolejne 5 minut na duszenie. Wrzucamy czosnek, sok z cytryny. Ostatnie 5 minut duszenia i gotowe!
Rękawiczki wyrzucamy, ślady zmywamy.
***Makaron gotujemy „jak zwykle” 😀
Smacznego!

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.