
Większość kobiet (w moich oczach) dba jedynie o warstwę wierzchnią – makijaż, ubrania i ewentualnie jakieś tam poprawki tego co nam wizualnie w sobie nie pasuje. A co dalej? Co ze swoim zdrowiem?
Grażyny…na litość boską. Brak dbania o swoje zdrowie to nie tylko ryzyko śmierci czy bólu. To także efekty towarzyszące problemom zdrowotnym, które odbijają się też na innych. Smród z jamy ustnej, pach, krocza, stóp. Pod względem zapachów kobiety potrafią przebić spoconego na siłowni sebiksa. Serio.
Jak myć krocze? Często, samą wodą. Polecam podmywać się po sikaniu, po kupie, kilka razy w ciągu upalnego dnia, przed seksem, po seksie. To tak zwana higiena. Nie, nie płynami bo większość z nich ma tak obciążający skład że gruczoły pracują ze zdwojoną mocą. Tak samo działa wiecznie noszona wkładka czy podpaska na majtkach lub tona papieru. Po co? Nie ma to sensu poza miesiączką.
I tak, czuć. Smród damskiej, nieumytej dupy czuć na kilometr. Oczywiście nikt uwagi nie zwróci, bo to przecież chamstwo. To że zakamuflujesz waginę podpaską, gaciami, spodniami nie zatrzyma zapachów. Chyba, że zamontujesz sobie zestaw filtrów.
https:/www.facebook.com/mamaginekolog/videos/o-tym-jak-dba%C4%87-o-higien%C4%99-intymn%C4%85-u-dziewczynek-i-dziewcz%C4%85t-nastoletnich-i-jak-ni/1031244037034856/
Kobiety nie chodzą do ginekologa, chyba że są w ciąży lub coś bardzo daje w kość i wszelkie babciowe sposoby zawodzą. Nie badają się, czy chodzi o cytologię, wymaz czy badanie piersi.
Kobiety obrażają się gdy ktoś zwróci im uwagę – nieładnie pachniesz, czuć ci z ust, masz za dużą nadwagę. Za chwilę żądają akceptacji swoich złych wyborów i ich konsekwencji, a potem wsparcia. Nie obrażaj się za prawdę, dbaj o siebie, reaguj.

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.