Pochodzenie tego schorzenia nie jest znane. Naukowcy twierdzą, że ma to samo podłoże co kobiece PMS czy „WIECZNE DOPIEPRZANIE SIĘ”. Tak więc, choroba nieunikniona, do zaakceptowania w pierwszych stu stadiach.
ZARAZ tyczy się wszystkiego – sprzątania, zakupów, wyniesienia śmieci, wyjścia gdziekolwiek, obgadania czegokolwiek. Daje objawy w każdym miejscu i o każdym czasie. Wywoływana przez imię partnera z jednoczesną prośbą o…cokolwiek.
-ZARAZ – słyszy Grażyna razy milion, aż w końcu wychodzi sama.
Druga sprawa to WAGA SPRAWY. Zdzisiek nie czuje powagi sytuacji kiedy brakuje chusteczek czy jedzenia dla dziecka – przecież jak zabraknie mleka, wciśnie w dziecko ogórka lub kawałek chleba. Wszak jego rodzicielka mu dawała i żyje. Zatem? Pójście po mleczko nie jest ważne.
I tu dochodzimy to spraw WAŻNIEJSZYCH dla Zdzisława. Bowiem Zdzisław ma zupełnie inne priorytety niż zadbanie o dom, dziecko czy partnerkę. Choroba ZARAZ spowodowana jest też ważniejszymi zadaniami:
Czy każdy pan tak ma? Oczywiście, że nie! To kwestia…dojrzałości. Niestety większość ludzi dojrzała nie jest – nie widzą potrzeby wykonywania swoich obowiązków, nie dbają o rodziny, nie interesują się dziećmi ani partnerami (dotyczy to mężczyzn oraz kobiet). Ciągłe szukanie wymówek, denerwowanie się o cokolwiek, awanturowanie…
https:/michalpasterski.pl/2009/02/prokrastynacja-jak-przezwyciezyc-chec-odkladania-na-pzniej/

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.