CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO! Tak na sam początek. Zbyt wiele bodźców to problemy z zasypianiem, koncentracją, rozdrażnienie. Dlatego unikaj wyjących zabawek, brokatowych świecideł i tego wszystkiego, co wydaje się neonowo słodkie.
ZABAWKI SENSORYCZNE!
Inaczej mówiąc zabawki czuciowe, pozwalające odczuwać – kolory, dźwięki, zapachy, tekstury. Poznawanie bodźców może być wspaniałą przygodą. Mój ulubieniec to kostka sensoryczna (zgarniesz ją właśnie pod tym postem!), dmuchajki, równoważnie, klocki zapachowe (koniecznie wpisz w Google!).

PIERWSZE KSIĄŻECZKI.
Dziecko nie musi do książek dorastać. Zamknięte w dwukolorowej tonacji obrazki będą doskonałą propozycją dla niemowlaka. Pokazujemy, nazywamy, dajemy pogryźć… Dziecko uczy się cały czas! Niemowlak nie potrzebuje literatury skomplikowanej. Ucz malucha etapami!
źródło: Tubulu.pl
PACYNKI NA RĘCE!
Rodzic odgrywa ważną rolę w zabawie niemowlaka. Dziecko nie potrafi się jeszcze bawić samodzielnie. Twoja głowa w tym, by nie zanudzić malucha…ale ile można włączać karuzelę czy korzystać z bujaka? Pacynki do boju! Ułóż historię, przeczytaj bajkę z udziałem pacynek, połaskocz – uruchom wyobraźnię.
Przypadkiem natknęłam się na zdolniachę szyciową i bloga Lady Stump – ależ Ona ma pomysłową głowę i zdolne ręce! Polskie rękodzieło zachwyca!

źródło: ladystump.blogspot.com
GRZECZNE GRZECHOTKI.
Takie, którymi matka z pomocą dziecka nie straci zębów i oczu. Wbrew pozorom niemowlak potrafi przywalić! Bezpieczna i grzeczna grzechotka to grzechotka materiałowa, ale i certyfikowana! Sprawdzaj materiały z jakich robione są zabawki dla dziecka. Moim ideałem jest Maud z bawełny organicznej.

źródło: bbtb.pl

1. Organizatorem konkursu jest blog Niekonwencjonalna.com.


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Natalia Maria Juszczak says:
Nie lubię bawić się z dzieckiem bo nagle uświadamiam sobie, że ktoś mi zwędził dwie godziny z życia i nie wiem jakim cudem uda nam się zdążyć na czas w miejsce gdzie powinniśmy już być 🙂
Niki says:
Nie lubię bawić się z dzieckiem, bo po chwili uświadamiam sobie, że sama bawię się tymi zabawkami, a dziecko patrzy na mnie jak na wariatkę i muszę się tłumaczyć, że fajne i że ja takich kiedyś nie miałam 😀
wyszydelkowana.pl says:
Nie lubię bawić się z dzieckiem, bo kiedyś trzeba tę zabawę skończyć, a dobra, rozwijająca zabawa niesamowicie wciąga. Idziesz do dzieciaków na świetlicę o 14.00, mija 10 minut, a tu już 19.00 i trzeba kończyć i się żegnać 😉
NIEKONWENCJONALNA says:
gratuluję! Proszę o dane do wysyłki na kontakt@niekonwencjonalna.com :))