Jak skutecznie przejąć dziecko? Stowarzyszenie Dzielny Tata mówi wprost – zapłodnij, weź ślub, rozwód, zabierz dziecko do siebie, bądź właścicielką i alimenciarą. Tak jakby każda samotna matka poświęcała się dla 800 złotych by mieć…no właśnie. Na co?
Od długiego czasu Internauci są świadkami, współstworzycielami historii małego Fabiana. Komentujemy, oceniamy, badamy, kibicujemy matce bądź ojcu. W moim odczuciu ani ojciec, ani matka nie potrafią się zachować, odnaleźć w sytuacji. Każde z nich na swój sposób walczy, każde z nich ma w kimś wsparcie. I tu zastanówmy się nad tym, kogo wspieramy czy jesteśmy za wspieraniem…porwań?
Stowarzyszenie Dzielny Tata nie po raz pierwszy popisuje się swoim brakiem wychowania, kultury, a teraz…dochodzi do łamania prawa, które jeszcze nie tak dawno było planowane na grupie. Czy tylko porwania? Jasno widać, że „podpalanie pań z GOPS-u” to kolejne zachęcenie do działań przestępczych. Nie? To czym to jest? Nawoływanie do bycia dobrym ojcem? Dobry ojciec chce porywać? Podpalać? Tworzy armię?
Po co im dziecko? Jak widać…bo dziad z dziada robił tak i ja tak chcę. Dziecko jest moje, należy mi się, więc…chcę je. Wielokrotnie wspominałam o PRAWACH DZIECKA, które tutaj stanowi rzecz do przetargu. Nie jest to człowiek mający prawa, a towar – zejdziesz z aliementów to przyjdę, nie? To poprotestuję w telewizji i pokażę jaka z ciebie właścicielka.
DT publikuje wizerunki dzieci, wstawia na nie ckliwe teksty, publikuje zaaranżowane filmiki „bije cię mamusia?”. Wszystko po to żeby…i tu nie rozumiem. Chcę być dobrym ojcem, a porywam dziecko? Chcę być ojcem podpalaczem? Porywaczem?
Na koniec Rzecznik Praw Dziecka został zmieszany z błotem (zresztą na DT co chwila dochodzi do takiej mieszaniny…) i powstaje pytanie – czy zareaguje na porwania dzieci? Planowane porwania, które były sugerowane? Na co mamy czekać? Na podpalenie pani z GOPS-u, a może matki któregoś z dzieci?

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Bożena Jędral says:
Zawsze są dwie strony medalu, jak widać, każdy orze, jak może, gdzie w tym dobro dziecka?
NIEKONWENCJONALNA says:
Przecież Prezes tego cyrku jasno pisze, że nie chodzi mu o dobro dziecka, a prawo „własności”…
Monika dz. says:
Weszłam kiedyś na ich fp. Przeczytałam 2 posty i komentarze do nich po czym stwierdziłam, ze to nie na moje nerwy