Zaraz pierwszy dzwonek! Kompletujemy wyprawki, ładujemy zeszyty do wózka, tonami zbieramy promocyjną plastelinę. Czasami jednak zapominamy o tym co ważne lub po prostu…fajne. Szkolne akcesoria, przybory mogą zachęcić malucha do pierwszego lub kolejnego kroku.
Cofam się więc kilka lat wstecz, przypominając sobie czego mi brakowało i co sprawiło, że adaptacja była łatwiejsza, a za mamą tęskniłam tylko kilka pierwszych chwil.
Elastyczne, dobrze dopasowane…trampki! Nie żadne sradidasy za kostkę, ortopedyczne pepegi na twardej podeszwie. Zły but to złe samopoczucie, bolące nogi, nogi obciążone. Jak zatem dziecko ma się cieszyć? No jak??!!??
Bardzo podobają mi się tornistry Herlitz. Chyba każdy je kojarzy – różnokolorowe, z piórnikiem lub bez, a czasami nawet z workiem. Komfort noszenia ogromny (sama rok temu nosiłam, by sprawdzić). Moje 155 cm nie odczuło dyskomfortu. Gdyby nie różowa lala, mogłabym nosić na wycieczki. Wyprawka dla ucznia nie może o nim zapomnieć!
Każde dziecko ma swój wymarzony i nie próbuj wciskać mu innego. W jednym kredki spoczywają w gumkach, w innym walają się po całym piórniku, trzeci metalowo stuka, a w czwartym nic się nie mieści. To piórnik dziecka, pamiętasz? Pozwól mu wybrać, niech ma coś, co cieszy i cieszyć będzie również w szkole.
Używanie ołówka i kredek to w klasach 1-3 standard. Metalowa klasyka to odciski na palcach, wióry wszędzie i proszenie o podejście do kosza w czasie lekcji. O ile wygodniej jest skorzystać z guzika i w czasie przerwy w moment poradzić sobie ze wszystkimi kredkami… Sama bym chciała! Alternatywą jest temperówka na korbkę (nie, nie zaoszczędzisz dzięki niej prądu :P).
Zamiast kupować osobno kredki, flamastry, rozejrzyj się za zestawami! Bajkowe, filmowe, jakie tylko chcesz, czasami nawet z zeszytami! Kupowanie w zestawach pozwoli rodzicowi bardzo wiele zaoszczędzić, a dodatkowo nie będzie trzeba szukać kolejnej szuflady na ich spakowanie.
Biurko to nie tylko kawałek mebla. Sama pracuję przy komputerze, dlatego wiem jak ważne jest idealne biurko. Na rynku znajdziemy modele „kreślarskie”, które można regulować na wysokość. Dzięki temu dziecko nie będzie kłaść się na zeszytach, ani czuć zmęczenia po pięciu minutach pisania.
Do zabawy i nauki! Regulowana wysokość, oparcie z pokrętłem, podłokietniki i ergonomiczne plecy. To wszystko pozwoli miło i wygodnie skupić się na książkach. Taka wyprawka dla ucznia posłuży nam kilka lat! Niewygodne krzesło to moja zmora do dziś. Czy ktoś zna idealne???
Breloczek, pluszak, cokolwiek. Wiele dzieci bierze ze sobą szczęśliwego misia do szkoły. Taki przyjaciel to wielkie wsparcie w pierwszych dniach w przedszkolu oraz szkole!
Czyli pudełko na drugie śniadanie. Idealne by nie wyjmować po kilku lekcjach placka z kanapki! Specjalne przegródki pozwolą na oddzielenie bułki od owoców i innych smakołyków. Zdrowe odżywianie to podstawa!
Zbieranie podpisów, wpisów, zdjęć, odcisków rąk to dobry pomysł na poradzenie sobie z poznaniem tak wielu osób za jednym razem. Pamiętacie swoje? Ja mam swój do dziś i bardzo mile wspominam :).

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
NIEKONWENCJONALNA says:
Potwierdzone info: nosi się 😉
Gosia says:
Ja jeszcze dla starszego syna nie kupiłam nic. W liceum jeszcze nie podali listy książek, pierwsza klasa, nowa szkoła jakoś to będzie. Przedszkolak za to już ma wszystko
Z miłości do... says:
Temperówka elektroniczna – nie miałam pojęcia, że takie cuda w ogóle istnieją 😛