Słodka, mała meduzka, nadająca się jako pluszak, ozdoba, element karuzelki i…myjka do kąpieli (sprawdzone!). Różowa, pasująca do moich chorobowo-okropnych spodni. Zabawki hand made pobudzają wyobraźnię. Patrz dalej ;).
NieMąż znalazł w swojej skrytce szpilki. Dopiero teraz!!! Koraliki posłużyły za oczy, parzydełka grzecznie leżą i czekają na doczepienie do całej reszty. Zabawki hand made można robić jak tylko chcesz!
Zszywanie było fajną zabawą, doszycie oczu już mniejszą (wiecie jak to jest…każda kulka ma inny otwór). Tworzenie parzydełek wymaga cierpliwości.
Meduzka wybrała sobie do siedzenia pudełko z koralikami. Dołączyła do Tildy i całej reszty, która grzecznie czaka na resztę gromady siedząc na parapecie.
NieMąż dał namówić się do wspólnego zdjęcia… Jak Wam się podoba?

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Ewelina O says:
świetna meduza 🙂 pierwszy raz widzę takie koraliki, nie wiem czy dobrze widzę, są kolorowe i jakby oblane bezbarwną warstwą? w każdym bądź razie wspaniale pasują do meduzy 😉
NIEKONWENCJONALNA says:
Koralik jest czarny w środku, na zewnątrz przezroczysty 🙂
ampka says:
jaka śliczna! :*
Quanna.pl says:
Cudowna ! :))