
Drukowanie kart może być miłym oderwaniem od codziennych obowiązków. Osobiście schowałam się w gabinecie z nożyczkami i korzystałam ze snu Żółwika. Karty do druku – 1 miesiąc wydrukowałam na normalnych kartkach z bloku technicznego.

Aplikacja Belly Scan, którą dorwałam u Mamy Ginekolog pozwoli na dodatnie do zdjęcia śmiesznych napisów, dymków, obrazków. Nie trzeba znać programów graficznych. Świetnie funkcjonuje i pozwala na tworzenie fajnych fotek.

Pierwszy miesiąc z Żółwikiem minął bardzo szybko. Nie zdążyliśmy nigdzie być, niczego zrobić, zamiast sesji noworodkowej długi pobyt w szpitalu i szpitalne powroty. 4 tygodnie z czego dopiero dwa w domu. Dopiero dzisiaj skończyło się ostatnie pranie, prasowanie jeszcze czeka, rozmiar 56 powoli kończy swój czas…ale o tym jak dokładnie minął nam pierwszy miesiąc w innym poście. W tym – DRUKUJEMY ;).

https:/www.instagram.com/p/BZYg1G7FLro/?taken-by=niekonwencjonalna_blog

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Pokularna says:
Szkoda, że jak byłam mała to nie było takich kart 😉 Są piekne <3