LYSAMOWI.PL

JAK ZNALEŹĆ CHWILĘ DLA SIEBIE POSIADAJĄC DZIECI.

#SAMOLUBNA to taka nowa, poniedziałkowa tradycja na moim blogu, która poświęcona będzie nam, kobietom. Dzisiaj pogadamy o Tobie, o mnie, Twojej, mamie, naszych potrzebach, nie o tym czego chcą inni, nie tego czego potrzebują nasze dzieci, a zatem…kosmetyki!

W codziennym biegu między dziećmi a pracą, warto znaleźć 20 minut dla samej siebie we własnej łazience. Pewnie pukasz się w czoło myśląc, że jutro lub dzisiaj wspomniane minuty będą wyłącznie Twoje, wyłącznie dla Ciebie i nie zakłóci Ci spokoju płaczące dziecko lub facet szukający skarpetek.

ASERTYWNOŚĆ, PEWNOŚĆ SIEBIE I USTALONE ZASADY to klucz to organizacji w domu. Dzięki temu będziesz miała dla siebie 20 minut i godzinę.

ASERTYWNOŚĆ CZYLI SZTUKA ODMAWIANIA

Codzienność wielu mam to dzieci, kuchnia i jazda na odkurzaczu. Znam to doskonale. Ucząc się asertywności zawsze myślałam o tym jak wyglądało to w moim domu rodzinnym. Mama wstawała o 5, robiła kanapki, wychodziła z psem, szła do pracy, wracała z zakupami i siadała…a nie, nie siadała. Kładła się wieczorem spać. Tutaj wiele kobiet twierdzi, że to przecież kobieca codzienność i koebiety od tego są. Guzik prawda. Odpowiada Ci taki schemat? Super! Nie? Masz prawo oczekiwać od partnera wsparcia. Masz prawo mieć chwilę dla siebie, masz prawo powiedzieć DZISIAJ NIE CHCE MI SIĘ GOTOWAĆ, DZISIAJ ZAMAWIAM OBIAD! DZISIAJ NIE SPRZĄTAM. I nikt nie ma prawa Cię oceniać. Twoja chata, Twoje miejsce, Tobie ma być tu dobrze. Jak komuś to przeszkadza, niech pomoże, posprząta lub zamilczy. Naucz się mówić nie, naucz się mieć własne zdanie.

 

PEWNOŚĆ SIEBIE

Dzieci wyją, pranie się piętrzy, obiad zjarany. Jaka jesteś zła gosposia. Prawda? Niczego nie umiesz, wszystko Ci się wali na głowę, a teściowa czy ktoś inny delikatnie kopie Cię w tyłek uważając że nabierzesz rozpędu. OLEJ TO CO MÓWIĄ INNI. Serio. Popatrz na siebie…urodziłaś dziecko, codziennie bawisz się autkami czy lalkami, Twój mały klon płacze, czasem ciągnie za włosy, a Ty…jesteś. Nadal przy nim jesteś, nadal chcesz, nadal się uśmiechasz. Twoje kumpele mają Twoje wsparcie, z pewnością w czymś jesteś dobra i nie daj sobie wmówić, że nie! 

Znam mnóstwo kobiet, których zajawek nie rozumiem, mnie to nie kręci, ale robią to doskonale – pięknie się malują, mają dobry gust, ładnie rysują, malują genialnie pazury, umieją śpiewać, są dowcipne, pomagają innym, znają wszystkie mangi jakie zostały kiedykolwiek stworzone, zbierają znaczki, robią pyszne obiady czy torty. Gdybyś była taka do dupy jak czasami myślisz, nie miałabyś znajomych, męża i dziecka. Prawda? A jednak każda z Was potrafi czymś zainteresować drugiego człowieka. 

 

USTALONE ZASADY

Stwórz plan dnia, plan wyjść, uzupełni kalendarz. Postaw na organizację. Jak wychodzisz to wychodzisz. Nie, że dziecko płacze, a partner trzyma Cię w drzwiach bo on nie da rady. A Ty musisz radę dawać? Musisz. Wspierasz, doradzasz i wychodzisz. Wychodzisz bo jesteś dla siebie ważna i ustalacie wspólnie wcześniej, że to Twoja potrzeba, tego dnia Cię nie ma i już. Koniec, kropka. Twój partner też ma swoje potrzeby, jak każdy. Ustalcie między sobą kiedy wychodzicie, niekoniecznie wspólnie. Wspólny czas jest pięknym czasem, ale niekoniecznie musisz ciągnąć starego do koleżanki na piżamowe party z Bridżit. Tak samo Ty nie musisz słuchać męskich wywodów na temat piłki nożnej.

Ale…za co. To też warto ustalić. Dwa słoiki i po kłopocie. Każdy odkłada do swojego, a może coś wrzucisz do jego skarbonki? Wspieracie się, motywujecie i dajecie sobie przestrzeń oraz możliwości. 

A co jak już wyjdziesz? Zasady, zasady, ustalenia… Nie dzwonimy do siebie bo dziecko beknęło, nie dzwonisz co pięć minut pytać czy dzieciak przeżył, bo on uzna że mu nie ufasz, a Ty zejdziesz na zawał. Zaufaj. To tata dziecka. Pomimo braku piersi i macicy, faceci naprawdę fajnie bawią się z dziećmi. Z drugiej strony…odbieraj telefon kiedy dzwoni, pogadaj chwilę i wróć do koleżanek. Ona ma Twoje wsparcie, Ty jego.

Z zasadami najgorzej jest w domu. Dziecko skutecznie wybija mnie z rytmu, kładzenie o 19 szlag trafił w pierwszym tygodniu jego  życia, podobnie z porami obiadowymi czy nawet śniadaniem, bo jak leży spokojnie to sobie poleżę i ja… Po co wzniecać ogień :P? Warto jednak powiedzieć sobie, że dzisiaj usypiam dzieci ja, jutro Ty, zrobić notatki na lodówce jeśli macie się kłócić o to kto dzisiaj siedzi przy łóżeczku i setny raz czyta o Kubusiu Puchatku. Dzisiaj ja robię obiad, jutro coś zamówimy, sprzątamy tego i tego dnia. Zdecydowanie ułatwia życie i pozbawia konfliktów. 

Kobieta nie jest od wszystkiego, nie jest wołem roboczym, nie jest głupsza.

Kobieta to człowiek z pasjami, potrzebami, swoimi fiksacjami. Nie daj się wkręcać w babskie stereotypy, nie daj sobie wmawiać że coś powinnaś bo ktoś tak twierdzi. Ja dawno wyszłam poza schemat. Wstaje o 9, dziecko od 6 śpi mi w nogach lub na mnie, na śniadanie jem hot doga z Żabki lub pomidorówkę, bo na to właśnie mam ochotę. Nie interesuje mnie co fanatyczna znajoma twierdzi o moim śniadaniu czy braku porannego biegania. Ja biegać nie lubię i nie będę. 

Dzisiaj zadbaj o siebie. Pomyśl czego Ci brakuje, zastanów się co Ci daje frajdę. Przytul starego, podziękuj że jest, że wspiera i szepnij do ucha, że potrzebujesz tych kilkunastu minut żeby wklepać krem w tyłek. Dbanie o siebie sprawia, że będziesz zwyczajnie…szczęśliwsza ;).

(Visited 78 times, 1 visits today)

ŁYSA

Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi. Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.

More Posts - Website - Twitter - Facebook - Pinterest

O MNIE


Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.

Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.

error: Treść zabezpieczona!