https:/www.instagram.com/p/BURMtF1FC9q/
Zaczęłam od przeczytania baaaardzo długiego schematu i wykonania wszystkich potrzebnych elementów. Wzór zakupiłam u Heidi Bears – naprawdę warto wydać te kilkadziesiąt złotych by mieć dokładną instrukcję. Nie zapominaj, że to także szacunek do cudzej pracy, czyjegoś wzoru, pomysłu. Nie kombinuj, nie szukaj za friko widząc płatny wzór ;).
Koń african flowers wykonany został z bawełny Alizee Bella oraz Drops Loves You 7 szydełkiem Clover 2,5 mm (którego nie mogę znaleźć nigdzie!!!). Czas wykonania…nie pytaj, nie liczyłam. W trakcie realizacji mieliśmy kilka ciążowych kryzysów.
Efekt bardzo zadowalający, niebawem wezmę się za kolejnego. Wypełnienie tradycyjnie – kulka silikonowa.
Na koniec tego koniowego wpisu kilka zdjęć…konia :).





Łysa - dlaczego tak? Bo szkolnie, bez maski, lansu, sztucznych tworów. To moja ksywa ze szkoły, kiedy jeszcze świat nie był popsuty dorosłymi.
Łysa ma siłę, jest kreatywna, wierzy w ludzi, szydełkuje i beztrosko buja się na trzepaku. Nosi w chuście dzieci swoje i napotkane, pożera parówki i nie boi się wyzwań.
Dana says:
Konik mnie urzekł. Jest słodki.